Szepty spoza nicości

O czym jest książka pt. “Szepty spoza nicości” Remigiusza Mroza?

Na rynki trafił właśnie trzeci tom szczególnej mroźnej serii kryminalnej z udziałem wszystkich bohaterów z poprzednich tomów Remigiusza Mroza. Chodzi o patomorfologa Seweryna Zaorskiego i policjantkę Kaję Burzyńską. W roli głównej po “Listach zza grobu” i “Głosach z zaświatów” przyszedł czas na zapoznanie się z książką pt. “Szepty spoza nicości” Remigiusza Mroza.

Na co się nastawić podczas lektury?

Ze względu na specyfikę profesji podejmowanych przez bohaterów, a także specyfikę samego gatunku, wszyscy wrażliwi czytelnicy mogą nie czuć się komfortowo podczas lektury. W książce pt. “Szepty spoza nicości” Remigiusza Mroza znajdziemy:

  • trupy,
  • śledztwo,
  • nadchodzące zbrodnie.

Jak toczy się w tej książce fabuła?

Od tamtych nieszczęśliwych wydarzeń minął rok. Niestety, okoliczności zmuszają Seweryna do ponownego powrotu do Żeromic. Plan jest prosty: sprzedać dom i wyjechać, zanim przyszłość nadejdzie. Żeromice jednak zwykle szykują kolejne przykre niespodzianki z nim związane. W pobliskiej zieleni policja znajduje pokawałkowane ciało, którego głowa okazuje się być schowana w piwnicy domu Seweryna. Ze licytacji całego domu nici, a pobyt Seweryna w Żeromicach został przedłużony przez konkretne śledztwo. Razem z Burzą będą próbowali odkryć rzeczywistość i rozwiązać zagadkę tej dziwnej, makabrycznej zbrodni. Przy okazji rozpalą między sobą ogień, który próbowali ugasić w ciągu ostatniego roku.

Co znajdziemy nowego w tej książce?

O ile wcześniej Mróz prowadził wielu czytelników na skraj desperacji swoim niepodzielnie dramatycznym finałem, o tyle w “Szeptach spoza nicości” nieco uspokoił tę atmosferę. Wyciszenie to wydaje się wprost pozorne, wynikające z kontrastu dotyczącego poszczególnych tomów, bowiem w trzeciej odsłonie opowieści o Żeromicach Mróz na nowo obudził stare, brudne demony i spory społeczne, które od dłuższego czasu snują się po tych ziemiach. Najciekawszym motywem nie jest właściwie motyw konkretnego przestępstwa, ale motyw bardziej osobisty, z całą tą utratą pamięci Burzy, tą dysocjacyjną fugą, która stawia naszą policjantkę w kłopotliwej postawie podejrzanej. Co nieco się dzieje, co nieco jest nie tak, jak być powinno, a z każdym podrozdziałem pojawia się coraz więcej pytań.

Na co możemy liczyć w tej książce?

Znajdziemy tu muzykę fabularną, którą uwielbiają bohaterowie i nawiązania do konkretnych utworów. Nie zabraknie też słownych przepychanek, które stają się znakiem rozpoznawczym dialogów Remigiusza.