To właśnie Arystoteles przedstawił zasadę działania camera obscura, na której naukowy opis trzeba było czekać kilkanaście stuleci – dopiero bowiem ok. 1000 roku jej działanie zostało wyjaśnione przez Ibna Al.-Haithama. Camera obscura przez wieki była wykorzystywana jednak tylko przez malarzy, gdyż wciąż nie odkryto jeszcze chemicznego sposobu utrwalania powstających dzięki niej obrazów. I mimo, że w 1685 roku Johann Zan opublikował schemat pierwszego „aparatu” – poręcznego urządzenia o różnych ogniskowych działającego na zasadzie lustrzanego odbicia – to na powstanie pierwszego zdjęcia, trzeba było czekać kolejne półtora wieku.
Pierwsza publiczna prezentacja
Oficjalne narodziny fotografii datuje się na 1839 rok, kiedy to fizyk Dominique Francis Arago na posiedzeniu Francuskiej Akademii Nauk ogłosił wynalazek dagerotypii. Metoda ta, której nazwa pochodzi od nazwiska jej twórcy Daguerre’a, polegała na naświetlaniu w camera obscura srebrnej (lub posrebrzanej miedzianej) płytki, pokrytej warstwą jodku srebra. Ze względu na niską światłoczułość tych materiałów na pierwszych zdjęciach znalazły się głównie krajobrazy, martwe natury i architektura.
Od samego początku dagerotypistów interesowało jednak fotografowanie ludzi i już w tym samym roku, we wrześniu, powstał pierwszy portret fotograficzny. Była to podobizna żony fotografa, wykonana przez Samuela Finleya Breese’a Morse'a podczas 20-minutowej ekspozycji. Aby na tak długo naświetlanych zdjęciach model się nie poruszył, stosowano specjalne podpórki do podtrzymywania głowy podczas pozowania.

Przed 1839 rokiem…
Pierwsze fotograficzne obrazy powstawały jednak jeszcze przed opublikowaniem odkrycia Daguerra. Wykonywał je francuski nauczyciel Joseph Nicephore Niepce w technice heliografii, w której materiałem światłoczułym była płytka cynkowa pokryta asfaltem, wywoływana po naświetleniu w olejku lawendowym. Najstarsza zachowana tego typu praca pochodzi z 1826 roku. Przedstawia ona widok z okna pracowni Francuza, a czas ekspozycji wynosił 8 godzin! To właśnie odkrycia Niepcego były punktem wyjścia dla eksperymentów Daguerre’a.
Od roku 1833 również William Henry Fox Talbot prowadził eksperymenty z naświetlaniem obrazów. Uzyskiwał on odbicia piór, liści i innych tego typu rzeczy, na papierze pokrytym solą kuchenną i roztworem azotanu srebra. W 1835 r. dostrzegł też, że jeśli papier ów byłby przezroczysty to można by zrobić kolejny, odwrócony obraz. Technika Talbota, zwana kalotypią (gr. kalos = piękny), stanowi podstawę fotografii oraz była początkiem okresu rozwoju procesu negatywowo-pozytywowego.

Kilka słów o ekspansji fotografii
Jak wspominaliśmy William Henry Fox Talbot od 1834 roku prowadził badania nad materiałami światłoczułymi i był twórcą metody zwanej talbotypią, będącej pierwszym procesem negatywowo-pozytywowym. Najstarszy zachowany negatyw pochodzi z 1835 roku i przedstawia okno w posiadłości Talbota w Lacock Abeby. Przed końcem XIX wieku powstawało jeszcze wiele innowacyjnych metod rejestracji obrazu i wywoływania zdjęć. Jednak dla rozwoju dagerotypii, oprócz technologii, znaczenie też miały jej praktyczne zastosowania.
Wzrost popularności fotografii spowodował również pomysł Francuza Adolphe’a Eugenie Disderiego. W 1854 roku, zmniejszając zdjęcia portretowe do rozmiarów 6×9 cm, wprowadził on carte de visite, czyli wizytówki z wizerunkiem właściciela.
Wymyślony przez Disderiego fotograficzny bilet wizytowy zyskał sobie olbrzymią popularność. Karty te zaczęto produkować w milionach egzemplarzy, a wśród zamawiających znajdowali się brytyjska rodzina królewska oraz większość europejskich władców. Disderi, który przezornie opatentował swój pomysł, został z czasem nadwornym fotografem Napoleona III.
Dwudziestowieczna dagerotypia w zasadniczy sposób różni się od tej z poprzedniego stulecia. Rozwój technologii fotograficznych, powodujący skrócenie czasów naświetlania oraz zmniejszenie rozmiarów aparatów, pozwolił na uwiecznienie swobodnej pozy modela (bez podpórek) oraz umożliwił wyjście na ulicę. Dagerotypiści zaczęli więc myśleć o problemie rejestracji zjawisk wizualnych uchodzących dotychczas uwadze malarzy, takich jak szybko przemijający ruch czy natężenie jasności różnych barw.

Wiek dwudziesty …
Początek XX wieku to rozwój fotografii krajobrazowej i reportażowej, którą szybko zaczęto wykorzystywać także w polityce. W latach 20-tych Ansel Adams zaczyna uwieczniać na zdjęciach Yosemite National Park. Jego perfekcyjne odbitki do dziś są wzorem jakości dla osób korzystających z tradycyjnych technik czarno-białych. W kolejnym dziesięcioleciu zaczyna się mocno rozwijać fotografia prasowa – po raz pierwszy w tak dużym stopniu rejestrowane są wydarzenia wojenne. Robert Cappa, Henri Cartier-Bresson oraz David Seymour zakładają agencję Magnum, której fotoreporterzy do dziś publikują swoje zdjęcia na łamach największych na świecie dzienników oraz magazynów.
Innym podejściem charakteryzowali się portreciści związani z międzywojenną awangardą. Powstaje fotografia eksperymentalna, której przykładem mogą być zdjęcia Mana Raya, wykonywane często z wykorzystaniem efektu Sabatiera, portrety Aleksandra Rodczenki, stosującego nietypowe punkty widzenia (z dołu lub z góry), a także amerykańskich artystów: Edwarda Westona, Dorothey Lange oraz Walkera Evansa.
Następne dziesięciolecia XX wieku to ekspansja dagerotypii na kolejne dziedziny życia. Cecil Beaton, tworząc wspaniałe monochromatyczne portrety, przyczynia się do rozwoju fotografii mody. W latach 60. wraz z coraz większym rockandrollowym szaleństwem powstają niezliczone ilości zdjęć gwiazd pop-kultury. Odtąd na ujęciach coraz częściej zaczyna dominować kolor…

…A współczesna fotografia
Fotografia znajduje się obecnie w ciekawej fazie swej historii. Wydaje się, że ma ugruntowaną i autonomiczną pozycję. Jeśli jednak spojrzymy na współczesną rozległość zastosowań artystycznych fotografii, na współczesną twórczość wizualną opierającą się na obrazie fotograficznym, to przekonanie o samodzielności fotografii nie jest już tak pewne i niezachwiane. Ewolucja praktyki fotograficznej od niemal samych jej początków była uwikłana w bliższe lub dalsze, mniej lub bardziej czytelne związki ze sztukami pięknymi.
„Jedną z cech opisujących sytuację fotografii w kulturze nowoczesnej jest jej stały dialog ze sztukami pięknymi. Efektem tego dialogu była i jest twórczość wizualna łącząca w jednym dziele obok fotografii inne techniki artystyczne. Przez znaczną część swej niezbyt długiej historii fotografia i fotografowie zmagali się z problemem relacji wobec sztuk pięknych. W budowaniu kolejnych programów estetycznych i formalnych, dążono do najdalej posuniętego zbliżenia ze sztuką, przez upodobnienie się do niej lub do zachowania absolutnej czystości medialnej jako jedynej gwarancji uzyskania efektu artystycznego (Lech Lechowicz, http://www.fotopolis.pl)”.
Ponad półtorawieczne współistnienie fotografii i sztuk pięknych spowodowało, że spojrzenie na ich wzajemne relacje nie jest dziś jedynie spojrzeniem jednostronnym, sytuującym fotografię tylko w kontekście sztuk pięknych oraz jej jednokierunkowych relacji z nimi.
„Burzliwe i wieloaspektowe związki fotografii i sztuki w pierwszej połowie wieku XX, występujące przede w wszystkim na terenie sztuki awangardy sprawiły, że zaczęto wyraźniej dostrzegać odwrotny kierunek tych relacji, oddziaływanie fotografii na sztukę. Liczne elementy programu oraz praktyki awangardy w istotny sposób związane były z fotografią. W niektórych nurtach awangardy fakt istnienia fotografii stanowił jeden z najważniejszych argumentów radykalnych przemian w sztuce. W kolejnych dekadach drugiej połowy ubiegłego stulecia relacje te nabrały charakteru trwałego, aby osiągnąć pewną kulminację w latach siedemdziesiątych i na początku lat osiemdziesiątych. Jest to okres, w którym tkwią bezpośrednie korzenie zjawisk współczesnych, tak w fotografii, jak i sztuce w ogóle. (Lech Lechowicz,http://www.fotopolis.pl)”
Na gruncie tych właśnie stale narastających przez cały ubiegły wiek relacji wyrosły zjawiska współczesne. Miało to wpływ nie tylko na poszerzający się nieustannie obszar pogranicza sztuk wizualnych, na którym fotografia, obok innych obrazów medialnych, zajmowała i zajmuje ważny oraz rozległy obszar. Wpływ tych procesów ujawnił się także w tych sferach fotografii, w których przedstawione wyżej relacje nie występowały. W interesujący sposób wpłynęło to także pośrednio na fotografię reportażową. Na tle procesów integrujących fotografię z innymi dyscyplinami plastycznymi, bardzo wyraźnie ujawniała się - tak co do formy jak i treści - odmienność fotografii reportażowej od tego w jaki sposób obraz fotograficzny znajdował zastosowanie na medialnym pograniczu twórczości wizualnej. „Między innymi pozwoliło to odbudować i wzmocnić nurt fotografii reportażowej, która w epoce narastającej konkurencyjności telewizji w opisywaniu świata przechodziła od lat 70. okresy wzlotów i upadków. Procesy te dokonujące się na świecie w ostatnich trzech dekadach można także zaobserwować u nas, w skondensowanej czasowo formie w ostatniej dekadzie.
Najbardziej dynamicznie rozwijającymi się dzisiaj zjawiskami w interesującym nas obszarze twórczości, to dwa bardzo różniące się nurty: rozległa i zróżnicowana sfera twórczości łączącej obraz fotograficzny z innymi mediami oraz równie dynamicznie rozwijająca się fotografia reportażowa. W obu przypadkach dokonało się to głównie za sprawą młodego pokolenia. Cechą charakterystyczną współczesnej sytuacji jest to, że zjawiska te, wyznaczające obszar twórczości fotograficznej, zajmują znacznie więcej miejsca niż to co jest pomiędzy nimi, czyli klasycznie rozumiana fotografia. Obecnie ten nurt jest znacznie słabszym w naszej fotografii. Czysta fotografia estetyzująca obraz świata, izolująca się zarówno wobec jego problemów jak i od zjawisk aktualnych występujących w twórczości poza fotografią przez wiele dekad poprzednich była u nas nurtem bardzo silnym i dominującym. Ten rodzaj fotografii stanowił formę pozytywnej odpowiedzi w trwającym od początku jej istnienia sporze o jej artystyczny status. Dzisiaj, na szczęście, nie stanowi on kluczowej kwestii w refleksji nad fotografią.
Obecnie bardziej dramatycznym i coraz częściej się pojawiającym stało się pytanie o granice tego, co jeszcze fotografią jest, a co nią już nie jest. Powodem tych pytań, z jednej strony jest rosnąca obecność fotografii w dziełach twórców pogranicza mediów, z drugiej zaś gwałtowny rozwój technik cyfrowych, które z impetem wkroczyły na teren fotografii. Problem ten dotyczy nie tylko fotografii, występuje także w wielu innych obszarach współczesnej twórczości wizualnej. Nie ma w tym jednak niczego niepokojącego. Wręcz przeciwnie, może stanowić to pozytywny impuls sprzyjający krystalizacji postaw. Tym którzy opierają swą twórczość na czystości wykorzystania medium fotografii, obecna sytuacja sprzyja pogłębieniu tożsamości medialnej. Zaś tym, którzy dążą do działań multimedialnych, integrujących wiele dyscyplin, może pomóc wyraźniej dostrzec granice oraz rozległość i bogactwo obszaru na jakim działają. Współczesna sytuacja w fotografii charakteryzuje się bowiem nieantagonistycznym współistnieniem bardzo różnych sfer twórczości, które jeszcze kilka dekad wcześniej wywoływałby spory oraz próby wzajemnego ich wyizolowywania. Potrzeba wyraźnego wyróżnienia różnych sfer praktyki fotograficznej charakteryzowała znaczną część jej historii, szczególnie w pierwszej połowie wieku XX. W tamtym okresie stanowiła ona część kształtującej się nowoczesnej świadomości medium fotografii. Dziś, kiedy związki te wydają się osiągać swą kulminację, a obraz fotograficzny stał się środkiem artystycznym szeroko występującym na terenie sztuki współczesnej dostrzegamy odwrotne zjawisko. W wielu przejawach współczesnej twórczości wizualnej, także tej wykorzystującej obraz fotograficzny, występuje dążenie do zacierania granic zarówno wewnątrzgatunkowych, jak i międzygatunkowych. Dążenie do łączenia różnych mediów, różnych technologii powoduje, że także obraz fotograficzny staje się często punktem wyjścia do tworzenia gatunkowych hybryd, których status trudny jest do jednoznacznego określenia.
Przedstawione wyżej problemy dotyczą tylko części współczesnej praktyki fotograficznej wchodzącej w bliskie związki z innymi sztukami wizualnymi. Obok tego istnieje nurt reprezentujący mniej lub bardziej tradycyjnie rozumianą twórczość fotograficzną. Można dostrzec w nim kilka postaw, które mają także związek ze współczesnymi zjawiskami szerokokulturowymi. Reprezentanci najbardziej zachowawczej postawy dążą do utrzymania czystości środków fotograficznych, które dzisiaj dotyczą nie tylko właściwych dla fotografii kwestii formalnych, ale także jej czysto technologicznego aspektu, samej istoty zapisu obrazu optycznego. Pojawienie się zapisu cyfrowego bardzo skomplikowało nie tylko problematykę formalną, ale także określenie granic fotografii jako takiej, określenie czym jest fotografia w jej technologicznym ujęciu. Ekspansywność rozpowszechniania się technik cyfrowych oraz pewna technologiczna i ontologiczna nieokreśloność fotografii cyfrowej, wywołała u części fotografów poczucie zagrożenia, które zrodziło reakcję w postaci zamanifestowania przywiązania, nie tylko do tradycyjnych metod czystej fotografii analogowej, opartej na materiałach światłoczułych, ale również do wykorzystania anachronicznych lub nienowoczesnych kamer fotograficznych. (Lech Lechowicz, http://www.fotopolis.pl)”.
Przejawem reakcji na te zjawiska jest popularność wśród niemałej grupy fotografów, z jednej strony użycia prostych kamer fotograficznych analogowych np. lomografia, czy fotografia otworkowa, z drugiej zaś posługiwanie się kamerami wielkoformatowymi oraz odbitką stykową. Zjawiska te choć pojawiły się jeszcze przed epoką fotografii cyfrowej, to obecnie nastąpiło ich wykrystalizowanie. Głębokie przemiany w technologii charakteryzujące ostatnie lata stworzyły nowy kontekst dla tych działań. Dzisiaj w o wiele większym stopniu niż kiedyś stają się one dla wielu fotografów wciąż atrakcyjną alternatywą wobec najbardziej wyrafinowanych technologii współczesnych.
Przestawione wyżej zjawiska dostrzec można najwyraźniej na dużych prezentacjach twórczości fotograficznej, jakimi są licznie ostatnio powstające na świecie i w Polsce festiwale fotografii oraz w fotograficznej, akademickiej edukacji artystycznej. Warto podkreślić, że są to zjawiska najdynamiczniej rozwijające się w tej sferze twórczości wizualnej w naszym kraju.

Aktualnie fotografia stała się bardzo popularną pasją.
Dynamika rozwoju cyfrowych technologii w ostatnich latach przyczyniła się do znacznej popularności cyfrowych aparatów. Dzięki temu obserwujemy bardzo dynamiczny rozwój fotografii. Wiele osób posiada już własnym aparat pozwalający na półprofesjonalne pstrykanie zdjęć. Należy pamiętać jednak, że nawet najbardziej profesjonalne lustrzanki, czy najlepszej klasy obiektywy nie będą robić dobrych fotografii bez odpowiedniej wiedzy fotografa. Automatyczne ustawienia nigdy nie zastąpią umiejętności fotografa oraz artystycznego podejścia. Dlatego też warto poznać przynajmniej podstawy fotografii, abyśmy potrafili szokować przyjaciół rewelacyjnymi fotografiami.
Wybór odpowiadającego naszym potrzebom aparatu, czy obiektywu nie jest łatwym zadaniem. Większość firm produkujących aparaty i obiekty, oferuje szeroki wybór sprzętu. Jeśli wybierzemy dość profesjonalny aparat, jakim jest lustrzanka, będzie trzeba wybrać również odpowiedni obiektyw i akcesoria. Obiektywy dzielą się na kilka grup. Ze względu na regulację ogniskowej wyróżnia się obiektywy stałoogniskowe i obiektywy zmiennoogniskowe, czyli tzw. zoomy. Poza tym można wyróżnić także: obiektywy standardowe, obiektywy długoogniskowe tzw. tele i obiektywy szerokokątne.
Istnieje również wiele specjalistycznych obiektywów jak: obiektywy makro, obiektywy typu rybie oko, obiektywy do portretów i inne.
Atutem dla fotografii cyfrowej jest niewątpliwie obróbka zdjęć i retusz na komputerze, co stwarza szerokie możliwości ingerencji w wykonane już zdjęcie. Możemy łatwo wykonać znaczący retusz buzi lub całego ciała. Aczkolwiek efektowna obróbka zdjęć wymaga jednak nieco wprawy, ale nie są ta jakieś wielkie umiejętności, które zdobywa się przez długi okres czasu. Wystarczy poćwiczyć z posiadanym programem do obróbki zdjęć.
Autor: Arturro
Fot. Arturro
Źródła: Harold Davis, Fotografia cyfrowa, Świat Książki, Warszawa 2006; A. Owczarz, Fotografia cyfrowa, ilustrowany przewodnik, Helion, Gliwice 2005; S. Kelby, Sekrety mistrza fotografii cyfrowej, Helion, Gliwice 2007; R. Wyłupek, http://www.fotografuj.pl; L. Lechowicz, http://www.fotopolis.pl.







